Spadek

Przez większość ludzi traktowany jako coś w rodzaju dodatkowego dochodu, „wygranej”. Sami na niego nie pracujemy, a dostajemy. Nie uwzględniamy go w naszych planach finansowych, bo… nigdy nie wiemy czy i kiedy go otrzymamy. Mało kto z nas zastanawia się też, jaki spadek… zostawi i komu

Spadek owiany jest pewną tajemnicą i tabu, związanym ze śmiercią bliskich lub naszą. Pokutuje błędne przekonanie, że: „bliscy po mojej śmierci się dowiedzą co zostawiam i się tym zgodnie podzielą”. Tymczasem konflikty na tle spadku są najczęstszą przyczyną waśni rodzinnych, nawet wieloletnich i przenoszących się na dalsze pokolenia.

Wspaniałym sposobem uniknięcia tego rodzaju konfliktów jest… testament, czyli złożone za życia, świadome wskazanie, komu powierzam swój majątek. Ma to szczególne znaczenie dla osób prowadzących działalność i wspólników. Zapis testamentu pozwala m.in. na uniknięcie niechcianych spadkobierców w firmie, zwłaszcza niepełnoletnich dzieci (pamiętajmy, że nad zarządem ich majątkiem, w tym udziałami w firmie, czuwa i nierzadko decyduje sąd rodzinny).

Nadal spotykam się w pracy z obawą, że skoro sporządzam testament, to „gdzieś się wybieram”. Myśląc tak, sami odbieramy sobie prawo zarządzenia własnym majątkiem zgodnie z naszą wolą. Lata odbierania nam, obywatelom, prawa do decydowania o sobie – wciąż pokutują… Spadek pozostaje niewiadomą i tabu.

Mało osób wie, że w przeciwieństwie do lokat bankowych, pieniądze jednorazowo bądź regularnie wpłacane na polisę ubezpieczeniową pozawalają zastąpić testament. Możemy utworzyć taki legat i wskazać w polisie uposażonych na wypadek swojej śmierci. Dostęp do pieniędzy mamy taki jak w banku, a w razie śmierci i nie pozostawienia testamentu, nie musimy się martwić o to kto i jak się nimi podzieli, bo sami to określamy zakładając polisę.

Ważne jest to, że świadczenie ubezpieczeniowe dla uposażonego nie stanowi elementu masy spadkowej, jest z niej wyłączone. Co to znaczy? Że jeśli ustawowo dziedziczą po nas dzieci lub rodzice/rodzeństwo, ale chcemy przekazać część majątku komuś innemu (np. będąc w związku nieformalnym) – polisa jest najlepszym rozwiązaniem. Jedynym, które przekazuje całość środków wskazanej osobie bez ryzyka konfliktu w rodzinie, bez tzw. zachowku i podatku od spadku. Osoby nie wskazane przez nas w polisie nie mają prawa do informacji czy był taki legat, kto był uposażony, ani tym bardziej w jakiej kwocie.

Pisząc o spadku nie mogę też nie wspomnieć o nieruchomościach i ruchomościach, tych niepodzielnych. Czasami mając świadomość niepodzielności spadku, np. mieszkania, które trzeba będzie sprzedać – i to PO opłaceniu ewentualnego podatku (który stanowi niemały procent od wartości mieszkania) – możemy zdecydować wcześniej o pozostawieniu spadkobiercom kwoty na ów podatek, względnie na rekompensatę finansową dla „drugiej strony”, podczas gdy „pierwsza” przejmie nieruchomość.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *