Narzędzie doskonałe?

Gdybym zapytała spotkanych na ulicy Polaków o znane im produkty finansowe, usłyszałabym na pewno odpowiedzi: konto, karta kredytowa, kredyt…. ale nie polisa ubezpieczeniowa.

Tymczasem polisa jest wyjątkowym i wyrafinowanym narzędziem, które można wykorzystać w bardzo różnorodny sposób, biorąc pod uwagę upływ czasu, czy przepisy prawa spadkowego.
Dzięki odpowiedniej strategii, polisa staje się funduszem na emeryturę lub zachowek dla osoby nie uwzględnionej w testamencie. Daje wybór sposobu, miejsca i terminu leczenia poważnej choroby. W firmie polisa krzyżowa dla wspólników zapewnia pieniądze, dzięki którym – w razie nagłej śmierci jednego z nich – do spółki nie wejdą spadkobiercy (w tym na przykład niepełnoletnie dzieci).

Na polskim rynku mamy wiele rodzajów polis i wybór tej właściwej jest dużo trudniejszy, niż by się mogło z pozoru wydawać. Są polisy ochronne i inwestycyjne. Z wpłatami regularnymi i jednorazowymi. Bezterminowe i terminowe. Kiedy wybrać polisę ochronną terminową, a kiedy inwestycyjną regularną? Wszystko zależy od celu jaki chcemy zrealizować. Nie mając wiedzy o różnorodności polis i ich warunków, klienci często skazują się na produkt kompletnie niedopasowany do ich potrzeb, choć może świetnie zareklamowany. Świetnym przykładem jest ubezpieczenia życia osoby biorącej kredyt. Z pozoru tańsza oferta jest tańsza tylko tu i teraz, a z wiekiem kredytobiorcy składka będzie dużo wyższa. Tymczasem można zdecydować się na droższą (dziś) polisę, która zagwarantuje tę samą wysokość składki przez cały okres spłacania kredytu.

Narzędzie jakim jest polisa powinno mieć jedną podstawową cechę: zadziałać kiedy będzie potrzebne. Krótko mówiąc – zadeklarowane w umowie pieniądze są wypłacane w razie zajścia tak zwanego “zdarzenia” zgodnego z definicją w ogólnych warunkach ubezpieczenia (OWU). Tak! – dla wypłaty świadczenia kluczowa są właśnie te definicje. Nie tekst z reklamy telewizyjnej ani kolorowej broszury.

To, co tak naprawdę jako klienci kupujemy i za co płacimy – to dobre definicje OWU. Aby je zrozumieć, trzeba znać interpretacje stosowane przez zakłady ubezpieczeń i tu pomoc doradcy, poruszającego się w tych zapisach na co dzień, może okazać się bezcenna.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *